20 grudnia 2025

Z cyklu: Pytania do ciebie … (6)

 

===> Czy znasz cenę Ewangelii Chrystusa?!


Ewangelia o Bogu w Chrystusie

»Dlatego też, ponieważ zostaliśmy usprawiedliwieni z wiary, mamy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przez Niego też uzyskaliśmy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy, i radujemy się nadzieją chwały Bożej. Mało tego, radujemy się w naszych cierpieniach, wiedząc, że cierpienie rodzi wytrwałość, wytrwałość – charakter, a charakter – nadzieję, nadzieja zaś nie zawodzi nas, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Albowiem gdy byliśmy jeszcze słabi, we właściwym czasie Chrystus umarł za bezbożnych. Gdyż mało kto umrze za sprawiedliwego – choć może za dobrego człowieka odważyłby się ktoś nawet umrzeć – lecz Bóg okazuje swoją miłość do nas w tym, że gdy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. Skoro więc teraz zostaliśmy usprawiedliwieni przez jego krew, tym bardziej zostaniemy przez niego zachowani od gniewu Bożego. Bo jeśli będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć jego Syna, to tym bardziej teraz, gdy jesteśmy pojednani, będziemy zbawieni przez Jego życie. Więcej niż to, my także radujemy się w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz otrzymaliśmy pojednanie.«
List do Rzymian 5:1-11

Najbardziej podziwiam mężczyzn i kobiety w służbie chrześcijańskiej mających (między innymi) tę cechę, że starają się nie odstępować od historycznych nauk Kościoła. Ostatnim, czego ktokolwiek z nas pragnie, jest promowanie nowych doktryn, które są nam obce. Chcemy być ramię w ramię z milionami wiernych wyznawców Słowa Bożego. Prawda dzieli, ale też jednoczy, a to właśnie jednocząca moc prawdy jest tym, co nas najbardziej cieszy. 
Tak więc ci z nas, którzy nauczają, mają szczególny obowiązek regularnego sprawdzania naszych interpretacji Biblii, między innymi poprzez sięganie do historii Kościoła. Jeśli nie znajdziemy tam naszych interpretacji, powinniśmy być bardzo ostrożni zanim je zaakceptujemy. Kulty i sekty rodzą się w umysłach przywódców, którzy pragną być inni. Świadkowie Jehowy, mormoni, Kościół Zjednoczeniowy, Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Nauki narodziły się w umysłach nauczycieli, którzy pragnęli nowych objawień i interpretacji. Nie potrafili spokojnie znosić ograniczeń wynikających zarówno z samej Biblii, jak i jej historycznego zrozumienia.
W dzisiejszych czasach podaje się wiele zdrowych i uzasadnionych ostrzeżeń przed uprawianiem kultu historycznych bohaterów. Ostrzega się przed nadmiernym, bezkrytycznym podziwem i naśladowaniem Augustyna, Tomasza z Akwinu, Kalwina, Lutra, purytanów, Edwardsa, Wesleya, Spurgeona, Bartha, Chestertona, Lewisa itp. Powinniśmy jednak uważać, by nie przesadzić z tą krytyką. Ludzie, którzy podziwiają takich wielkich historycznych bohaterów, zazwyczaj nie myślą o samych sobie jako o bohaterach. Są zbyt zajęci uczeniem się od swoich bohaterów.
Oznacza to, że pomimo wszelkich niebezpieczeństw, które mogłyby z tego wyniknąć, podziwianie wielkiego ciągu historycznych bohaterów pomoże nam przynajmniej uchronić cię przed założeniem sekty.

Dziesięć prawd przedstawionych w tej serii nie jest niczym nowym w chrześcijaństwie. Nie są odmienne, niszowe, ekskluzywne czy ekscentryczne. Wszystkie mają wszechstronne podstawy w Biblii i głębokie korzenie w historii ludu Bożego. I jeśli którakolwiek z nich zasługiwała kiedykolwiek na to, by strzec ją przed wypaczeniem przez nowości, to jest to ostateczna rzeczywistość, która cudownie kształtuje przyszłość i jest tematem tego artykułu: ewangelia Jezusa Chrystusa.
Ewangelia jest dobrą nowiną, że Bóg w Chrystusie zapłacił cenę cierpienia, abyśmy mogli otrzymać nagrodę w postaci wiecznego radowania się Nim. To wywraca świat do góry nogami – Bóg zapłacił cenę w postaci swojego Syna, aby jako nagrodę dać nam samego siebie! Innymi słowy, Bóg w Chrystusie jest ceną i nagrodą ewangelii.
To moja teza w tym artykule. Chcąc rozwinąć jej znaczenie i pokazać, jak bardzo jest biblijna, pomocne będą trzy migawki z trzech różnych miejsc: jedna z 5 rozdziału Listu do Rzymian, jedna z historii Kościoła i jedna z 15 rozdziału Pierwszego Listu do Koryntian.

Cena i nagroda Ewangelii w 5 rozdziale Listu do Rzymian 
Pamiętajmy, że ewangelia oznacza „dobrą nowinę” – w tym przypadku jest to Boża dobra nowina dla świata. Jaka jest cena i nagroda za tę dobrą nowinę według 5 rozdziału Listu do Rzymian? „Albowiem gdy byliśmy jeszcze słabi, we właściwym czasie Chrystus umarł za bezbożnych. Gdyż mało kto umrze za sprawiedliwego – choć może za dobrego człowieka odważyłby się ktoś nawet umrzeć – lecz Bóg okazuje swoją miłość do nas w tym, że gdy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł” (Rz 5:6-8). 
Ceną Ewangelii jest śmierć Chrystusa: „Chrystus umarł za bezbożnych” (6w.). To znaczy, „Chrystus za nas umarł” (8w.). Bóg umiłował nas, gdy byliśmy grzesznikami i zapłacił cenę, abyśmy mogli mieć nieskończoną nagrodę. Tą ceną była śmierć Jego Syna. A jaka była nagroda, którą kupił dla nas, gdy zapłacił tę cenę?

»Skoro więc teraz zostaliśmy usprawiedliwieni przez Jego krew, tym bardziej zostaniemy przez Niego zachowani od gniewu Bożego. Bo jeśli będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej teraz, gdy jesteśmy pojednani, będziemy zbawieni przez Jego życie. Więcej niż to, my także radujemy się w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz otrzymaliśmy pojednanie« (Rz 5:9-11).

Nagroda, którą Bóg ustanowił dla nas, zapłaciwszy śmiercią swojego Syna, jest następująca: „teraz zostaliśmy usprawiedliwieni przez Jego krew”. „Tym bardziej”, z powodu tego usprawiedliwienia, będziemy przez Niego zbawieni od gniewu – gniewu Bożego (9w.). Ale czy to jest największa, najlepsza, najpełniejsza, najbardziej satysfakcjonująca nagroda ewangelii?
Zauważ, że 10 werset zawiera drugie „tym bardziej”, czyli że będziemy „zbawieni przez Jego życie”. A 11 werset podnosi to na jeszcze wyższy poziom: „Więcej niż to: my także radujemy się w Bogu”. To jest ostateczne i najwyższe dobro dobrej nowiny. Po tym nie ma już żadnego innego „więcej”. Jest tylko to, co Paweł powtarza w 11 wersecie: „Radujemy się w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz otrzymaliśmy pojednanie”.

Tak więc koniec ewangelii jest taki, że „radujemy się w Bogu”. Najwyższym, najpełniejszym, najgłębszym, najsłodszym dobrem ewangelii jest sam Bóg, którym cieszy się Jego odkupiony lud. Stąd teza: Bóg w Chrystusie jest ceną i nagrodą ewangelii. Bóg w Chrystusie stał się ceną (Rz 5:6-8) oraz Bóg w Chrystusie stał się nagrodą (Rz 5:11). Ewangelia jest dobrą nowiną, że Bóg kupił dla nas wieczną radość płynącą z Boga. To właśnie mam na myśli, kiedy mówię: „Bóg jest ewangelią”.
Przez pięćset lat protestanccy chrześcijanie podsumowywali ewangelię w kategoriach pięciu „sola”, po łacinie oznaczających tylko lub jedynie. A wszystko, co robię, przedstawiając wam to podsumowanie, to dodanie jednego, które wynika z pozostałych. Tak więc w granicach tych historycznych form zdefiniowałbym ewangelię w następujący sposób:
Jako objawiona tylko w ostatecznym autorytecie Pisma Świętego, Ewangelia jest dobrą nowiną, że
1) tylko przez wiarę,
2) tylko z łaski,
3) tylko na podstawie Chrystusa,
4) tylko dla Bożej chwały,
5) tylko w Bogu grzesznicy mają pełną i ostateczną radość.

Wszystkie te stwierdzenia są ugruntowane w Biblii.

Tylko Pismo Święte jest ostatecznym autorytetem, który objawia i definiuje ewangelię Chrystusa. „Jeśli ktoś głosi wam ewangelię sprzeczną z tą, którą otrzymaliście, niech będzie przeklęty” (Ga 1:9). Apostolskie przekazanie ewangelii jest ostateczne i decydujące.
Ad.1) Tylko przez wiarę. „Tak więc twierdzimy, że człowiek zostaje usprawiedliwiony przez wiarę, bez uczynków prawa” (Rz 3:28). Wiara plus nic to sposób, w jaki otrzymujemy dar usprawiedliwienia.
Ad.2) Tylko z łaski. „Gdy byliśmy umarli w grzechach, ożywił nas razem z Chrystusem, gdyż łaską jesteście zbawieni; Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił” (Ef 2:5, 8-9).
Ad.3) Na podstawie tylko Chrystusa. Chrystus „nie musi codziennie, jak tamci najwyżsi kapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, a potem za grzechy ludu. Uczynił to bowiem raz, ofiarując samego siebie” (Hbr 7:27; patrz także 9:12; 10:10). Raz na zawsze i w rozstrzygający sposób. Nic nie można dodać do dzieła Chrystusa, aby coś innego mogło zgładzić nasze grzechy, i to dzieło nie może być powtórzone.
Ad.4) Tylko dla chwały Bożej. Bóg „przeznaczył nas do przybrania za synów przez Jezusa Chrystusa […] ku uwielbieniu swojej chwalebnej łaski” (Ef 1:5-6). Bóg zbawił nas w taki sposób, aby nie było w nas żadnej ludzkiej chluby (Ef 2:9; 1 Kor 1:26-31), ale aby wszystko ukazywało Jego chwałę.
Ad.5) Pełna i ostateczna radość tylko w Bogu. „W Twojej obecności jest pełnia radości; po Twojej prawicy są rozkosze na wieki” (Ps 16:11). „Kogo ja mam w niebie, jak nie Ciebie? I nie ma nic na ziemi, czego bym pragnął oprócz ciebie. Moje ciało i moje serce mogą zawieść, lecz Bóg jest siłą mojego serca i moim działem na wieki” (Ps 73:25-26).

To jest ewangelia, zgodna ze zrozumieniem milionów chrześcijan żyjących w minionych wiekach, i powinniśmy być szczęśliwi, że możemy zachować jedność z tym wielkim dziedzictwem Reformacji: Bóg w Chrystusie jest ceną i nagrodą ewangelii.

Cena i nagroda ewangelii w 1 Koryntian 15
W 15 rozdziale Pierwszego Listu do Koryntian mamy sześć ważnych elementów, z których pięć jest wyraźnie zaznaczonych w tekście, a jeden dorozumiany. 
»A teraz chciałbym wam przypomnieć, bracia, ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której stoicie, i przez którą jesteście zbawieni, jeśli trzymacie się mocno słowa, które wam głosiłem – chyba że uwierzyliście na próżno. Przekazałem wam bowiem jako pierwszorzędne to, co i ja otrzymałem: że Chrystus umarł za nasze grzechy zgodnie z Pismem, że został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał zgodnie z Pismem« (1 Kor 15:1-4).

Widzimy tu sześć elementów ewangelii. Gdyby brakowało któregoś z tych sześciu elementów, nie byłoby ewangelii.
=> Ewangelia jest Bożym planem 
„Chrystus umarł za nasze grzechy zgodnie z Pismem” (w. 3b). To znaczy zgodnie z Pismami, które zostały napisane setki lat przed Jego śmiercią. Oznacza to, że ewangelia została zaplanowana przez Boga na długo przed tym, jak się wydarzyła.

=> Ewangelia jest wydarzeniem historycznym 
„Chrystus umarł” (w. 3b). Ewangelia nie jest mitologią. To nie są zwykłe idee czy uczucia. Jest wydarzeniem. A bez tego wydarzenia nie byłoby ewangelii.

=> Ewangelia jest Bożym dokonaniem zrealizowanym przez to wydarzenie 
To znaczy przez tę śmierć – dokonania Boga, które realizowała śmierć Jezusa na długo przed tym, kiedy my pojawiliśmy się na świecie. „Chrystus umarł za nasze grzechy” (w. 3b). „Za nasze grzechy” oznacza, że ta śmierć była zaplanowana. Miała na celu osiągnięcie czegoś. Dokonała anulowania zapisu dłużnego, który na nas ciążył (Kol 2:14), usunięcia gniewu Bożego (Rz 5:9) i przekleństwa Prawa (Ga 3:13), potępienia z powodu grzechu (Rz 8:3) oraz nabycia życia wiecznego (J 3:16). Są to obiektywne osiągnięcia dzieła Chrystusa, wartościowe nawet wtedy, zanim zostaną zastosowane do kogokolwiek.

=> Ewangelia jest darmową ofertą Chrystusa przyjmowaną przez wiarę 
„Ewangelię, którą wam głosiłem, którą przyjęliście i w której stoicie, i przez którą jesteście zbawieni, jeśli trzymacie się mocno słowa, które wam głosiłem – chyba że uwierzyliście na próżno” (1 Kor 15:1-2). Dobra nowina o Bożych osiągnięciach w Chrystusie staje się naszym udziałem przez uwierzenie, przez wiarę, przez przyjęcie. Nie przez zasłużenie sobie na nią, zapracowanie na nią lub nasze dokonania. To, czego dokonał Bóg, jest dostępne za darmo dla wszystkich, którzy będą mieli w tym swój udział. Otrzymuje się ją przez wiarę. Bez darmowej oferty Chrystusa przyjmowanej przez wiarę nie byłoby ewangelii.

=> Ewangelia jest zastosowaniem wobec poszczególnych wierzących tego, co Bóg obiektywnie osiągnął w śmierci Jezusa 
Kiedy wierzymy, wówczas zostają nam przebaczone grzechy (Dz 10:43), jesteśmy usprawiedliwieni (Rz 5:1) i otrzymujemy życie wieczne (J 3:16), wraz z dziesiątkami innych korzyści (Chcąc skatalogować te korzyści, napisałem książkę 50 powodów, dla których umarł Jezus, Wyd. Słowo Prawdy, Warszawa 2012). Ewangelia jest potężnym, osobistym zastosowaniem wobec nas tego, co Bóg osiągnął dla nas na krzyżu.

=> Ewangelia to cieszenie się społecznością z samym Bogiem 
Wynika to ze słowa ewangelia („dobra nowina”). Jeśli zapytasz: „Co jest największym, najgłębszym, najbardziej satysfakcjonującym, wszechogarniającym dobrodziejstwem płynącym z dobrej nowiny?”, to odpowiedź brzmi: Sam Bóg, którego poznał, i w którym raduje się Jego odkupiony lud. Jest to wyraźnie powiedziane w Pierwszym Liście Piotra 3:18: „Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przyprowadzić do Boga”. Wszystkie inne dary ewangelii istnieją po to, aby uczynić ten jeden możliwym. Nasze grzechy zostały przebaczone, aby nasza wina nie oddalała nas od Boga. Jesteśmy usprawiedliwieni, aby nasze potępienie nie trzymało nas z dala od Boga. Otrzymujemy życie wieczne już teraz, a nowe ciała przy zmartwychwstaniu, abyśmy mieli zdolność cieszenia się Bogiem w pełni. Sprawdź swoje serce. Dlaczego pragniesz przebaczenia? Dlaczego chcesz być usprawiedliwiony? Dlaczego chcesz mieć życie wieczne? Czy decydująca odpowiedź brzmi: „Ponieważ chcę cieszyć się Bogiem”?

Podsumowując, Bóg w Chrystusie jest ceną i nagrodą ewangelii. Nagrodą ewangelii jest Osoba, która zapłaciła cenę. Miłość ewangeliczna, którą Bóg okazuje, jest ostatecznie darem z samego siebie. To jest to, do czego zostaliśmy stworzeni. To jest to, co utraciliśmy w naszym grzechu. To jest to, co Chrystus przyszedł przywrócić. „W Twojej obecności jest pełnia radości, a po Twojej prawicy są rozkosze na wieki” (Ps 16:11).

Miłość Boga jest darem z samego siebie 
Oferuję ci następujący cytat w imieniu Chrystusa. Nalegam, abyś go przyjął. Jest darmowy. Zobacz w nim piękno Chrystusa i przyjmij Go jako swój Skarb oraz jako Pana i Zbawiciela, bo właśnie na tym polega wiara w ewangelię. To najpiękniejszy opis tego, co mam na myśli, mówiąc: „Bóg jest ewangelią” i „Miłość Boga jest darem z samego siebie”, jaki kiedykolwiek czytałem. Pochodzi z dzieła Jonathana Edwardsa z 1731 roku napisanego, gdy miał 28 lat.
Odkupieni posiadają całe swoje obiektywne dobro w Bogu. Bóg sam jest wielkim dobrem, które przez odkupienie weszło w ich posiadanie, i którym się cieszą. On jest najwyższym dobrem i sumą wszystkich tych dóbr, które nabył Chrystus. 
Bóg jest dziedzictwem świętych, jest częścią ich dusz. Bóg jest ich bogactwem i skarbem, ich pokarmem, życiem, ostoją, ozdobą i diademem oraz ich wieczną czcią i chwałą. W niebie nie mają nikogo prócz Boga; On jest wielkim dobrem, do którego odkupieni są przyjmowani w chwili śmierci, i do którego mają się wznieść przy końcu świata. Pan Bóg, to On jest światłem Niebiańskiego Jeruzalem, i jest “rzeką wody życia” i drzewem życia “pośrodku raju Bożego”.
Chwalebne doskonałości i piękno Boga będą tym, co na zawsze będzie radować umysły świętych, a miłość Boża będzie ich wieczną ucztą. Odkupieni będą cieszyć się też innymi rzeczami; będą cieszyć się aniołami i będą cieszyć się jedni drugimi; lecz tym, czym będą się cieszyć w aniołach, w sobie nawzajem, czy w czymkolwiek innym, tym co przyniesie im rozkosz i szczęście, będzie to, co będzie w nich widoczne jako pochodzące od Boga.

Jonathan Edwards, „Bóg uwielbiony w dziele odkupienia, przez wielkość zależności człowieka od Niego, w całej pełni” [God Glorified in the Work of Redemption, by the Greatness of Man’s Dependence upon Him, in the Whole of It, 1731, kazanie na temat 1 Listu do Koryntian 1:29-31], w dziele pod red. Wilsona H. Kimnacha, Kennetha P. Minkema, Douglasa A. Sweeneya, The Sermons of Jonathan Edwards: A Reader, Yale University Press, New Haven, 1999, s. 74-75.

Amen.

Źródło przedruku: EWANGELIA W CENTRUM / Zdumieni Bogiem (6 kwietnia, 2023)
AUTOR: John Piper 
Artykuł jest częścią serii Zdumieni Bogiem. 10 prawd, które wywrócą świat do góry nogami będącej zaadaptowanymi fragmentami książki Johna Pipera o tym tytule.
https://www.ewangeliawcentrum.pl/ewangelia-o-bogu-w-chrystusie-2/

John Piper jest założycielem i głównym nauczającym platformy desiringGod.org, a także rektorem Bethlehem College & Seminary. Przez trzydzieści trzy lata pełnił funkcję starszego pastora Bethlehem Baptist Church w Minneapolis (USA).
Rozważania "Radość na każdy dzień"
https://www.desiringgod.org/


POSTSCRIPTUM (od autora bloga)   
Bóg Biblii - Bóg Trojjedyny / Jeden w Trzech Osobach (jednocześnie) - jest to Bożą tajemnicą istnienia …

„Czego uczy Biblia” William MacDonald / Wydawnictwo Kościoła Wolnych Chrześcijan „Łaska i Pokój”; wydanie II-poprawione, Warszawa, 1985; s.1,8-10 
powyższe foto-zrzut, to broszura ewangelizacyjna, m.in. dla katechumenów (kandydatów do chrztu wodnego w zborach KWCH w latach 80.) - „Korespondencyjna Szkoła Biblijna Emmaus” 1977, 1982 (wydano za zezwoleniem „Emmaus Bible College” Iowa, USA)


»Co to znaczy, że Trójca jest Bogiem w trzech Osobach?«
https://www.gotquestions.org/Polski/Bog-w-trzech-Osobach.html

»PRZECZYTAJ i SPRAWDŹ: Traktat o zakazanej Ewangelii … dogmaty wiary«
https://szukajzbawcy.blogspot.com/2022/08/traktat-o-zakazanej-ewangelii-dogmaty.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie« na Facebooku
https://www.facebook.com/EwangeliczneZaglebie


 
Polecane z biblioteczki blogów:
=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Z cyklu: Pytania do ciebie … (5
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/11/z-cyklu-pytania-do-ciebie-5.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Traktat o zakazanej Ewangelii …« („Droga ZBAWIENIA Syna Człowieczego”) 
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/08/traktat-ewangelizacyjny.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Czy w Twoim życiu jest już „za pięć minut dwunasta” ?!«
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/08/za-piec-minut-dwunasta-wersja-dla-osob.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Nauczanie o krzyżu Chrystusa … (4)«
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/09/nauczanie-o-krzyzu-chrystusa-4.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
→ Polecamy - Magazyny Biblii (UBG) w Polsce ...
Misja „Idźcie” / m.in. Magazyn Biblii UBG w Dąbrowie Górniczej - „Biblia dla Zagłębia”
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/02/z-miosci-do-sowa-bozego-biblia-ubg.html

=> »Prawda tylko w Słowie Bożym (Psalm 119,105) …«
„Czym jest prawo Chrystusa?”
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/11/prawda-tylko-w-sowie-bozym-psalm-119105.html

=> BLOG „oczekując Chrystusa”
»Do społeczności biblijnych … (15
https://oczekujacchrystusa.blogspot.com/2025/12/do-spoecznosci-biblijnych-15.html


Ewangeliczne Zagłębie
Biblia dla Zagłębia
Tel.: 695 268 337
strona na Facebooku …
 
 
 
 

18 listopada 2025

Prawda tylko w Słowie Bożym …

 

 Czym jest prawo Chrystusa?

Galacjan 6.2 stwierdza, "Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy". Czym dokładnie jest zakon Chrystusowy i jak jest wypełniany poprzez noszenie brzemion jedni drugich? Podczas gdy o zakonie Chrystusowym wspomina również 1 Koryntian 9.21, to Biblia nigdzie dokładnie nie określa czym dokładnie jest prawo Chrystusowe. Jednak, większość nauczycieli biblijnych rozumie prawo Chrystusowe jako to, co Chrystus podał w dwóch największych nakazach w Ew. Marka 12.28-31, "Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich? Jezus odpowiedział: Pierwsze przykazanie jest to: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest. Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej. A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz." 
Prawo Chrystusowe zatem dotyczy tego, by kochać Boga całym sobą i kochać sąsiadów tak, jak kochamy samych siebie. W Ew. Marka 12.32-33 uczony, który zadał Jezusowi pytanie, odpowiada "Prawdę powiedziałeś, że Bóg jest jeden i że nie masz innego oprócz niego; i że jego miłować z całego serca i z całej myśli, i z całej siły, a bliźniego miłować jak siebie samego, to znaczy więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary." W tym Jezus oraz uczony zgodzili się, że te dwa nakazy są podstawą całego prawa Starego Testamentu. Całe prawo Starego Testamentu może być umieszczone w kategoriach "kochania Boga" lub "kochania bliźniego."
Różne fragmenty Nowego Testamentu stwierdzają, że Jezus wypełnił prawo Starego Testamentu, poprzez jego dopełnienie i spełnienie (Rzymian 10.4; Galacjan 3.23-25; Efezjan 2.15). W miejscu prawa Starego Testamentu, chrześcijanie mają być posłuszni prawu Chrystusowemu. Zamiast starać się zapamiętywać ponad 600 indywidualnych nakazów z prawa Starego Testamentu, chrześcijanie mają po prostu skupić się na kochaniu Boga i innych. Jeśli chrześcijanie prawdziwie i całym sercem byli by posłuszni tym dwóm nakazom, to spełnialibyśmy wszystko, czego Bóg od nas oczekuje. 
Chrystus uwolnił nas od więzów setek nakazów prawa Starego Testamentu i zamiast tego powołał nas do miłości. 1 Jana 4.7-8 stwierdza, "Umiłowani, miłujmy się nawzajem, gdyż miłość jest z Boga, i każdy, kto miłuje, z Boga się narodził i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością." 1 Jana 5.3 kontynuuje, "Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe." 
Niektórzy wykorzystują fakt, że nie jesteśmy już pod prawem Starego Testamentu, jako wymówkę do popełniania grzechu. Apostoł Paweł odnosi się właśnie do tej kwestii w liście do Rzymian. Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy! (Rzymian 6.15). Dla naśladowcy Chrystusa, unikanie grzechu jest wyrazem miłości do Boga i miłości do innych. Miłość ma być naszą motywacją. Gdy rozpoznajemy wartość ofiary Jezusa w naszym imieniu, naszą odpowiedzią powinna być miłość, wdzięczność i posłuszeństwo. Gdy rozumiemy ofiarę Jezusa złożoną za nas i innych, naszą odpowiedzią powinno być naśladowanie jego przykładu w wyrażaniu miłości innym. Naszą motywacją do przezwyciężania grzechu powinna być miłość, a nie pragnienie legalistycznego przestrzegania serii nakazów. Mamy być posłuszni prawu Chrystusowemu, ponieważ Go kochamy, a nie po to, abyśmy mogli odhaczyć listę nakazów, które wypełniliśmy pomyślnie. 
Źródło przedruku: „Got Questions Ministries” 
https://www.gotquestions.org/Polski/Prawo-Chrystusowe.html


  
Polecane z biblioteczki blogów:
=> „z serii - nasz Zbawiciel …” (2017)
»Jaki jest Jezus ?« 
https://szukajzbawcy.blogspot.com/2017/12/z-serii-nasz-zbawiciel.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Z cyklu: Pytania do ciebie … (5)« / „Jak myślisz, kim jest Jezus?”
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/11/z-cyklu-pytania-do-ciebie-5.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Nauczanie o krzyżu Chrystusa … (4)«
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/09/nauczanie-o-krzyzu-chrystusa-4.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Traktat o zakazanej Ewangelii …« („Droga ZBAWIENIA Syna Człowieczego”)
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/08/traktat-ewangelizacyjny.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Nasze korzenie, czyli krótka historia Reformacji …«
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/11/nasze-korzenie-czyli-krotka-historia.html

=> PRZECZYTAJ i SPRAWDŹ: Traktat o zakazanej Ewangelii … dogmaty wiary 
https://szukajzbawcy.blogspot.com/2022/08/traktat-o-zakazanej-ewangelii-dogmaty.html

ZAPRASZAMY Braci i Siostry w Chrystusie do tworzącej się naszej lokalnej wspólnoty - wszystkich, którzy pragnęliby w miłości Bożej - budować Ciało Chrystusowe / duchową ekklesię na terenie Dąbrowy Górniczej i całego Zagłębia Dąbrowskiego. Pragniemy wzrastać w Prawdzie i Miłości (II Jana 1,1-6) do naszego Boga i Zbawiciela - Jezusa Chrystusa oraz do siebie wzajemnie wg wzorca apostolskiego: „w prostocie i w szczerości Bożej” (II Kor. 1,12).
Zapraszamy także osoby poszukujące dopiero Prawdy Ewangelii w swym życiu oraz chętnych na bezpłatną Biblię (bez zobowiązań).
KONTAKT indywidualny przez Facebooka lub poprzez stronę ewangelizacyjną:
»Ewangeliczne Zagłębie« / „Biblia dla Zagłębia”
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/
„Jezus mu odpowiedział: JA JESTEM Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze Mnie.” Ewangelia wg Jana 14,6 (Biblia UBG)
»Ewangeliczne Zagłębie« na Facebooku … 
Ewangeliczne Zagłębie
Biblia dla Zagłębia
Tel.: 695 268 337


17 listopada 2025

Nasze korzenie, czyli krótka historia Reformacji …

 
 
Początki Reformacji

Kiedy poddajemy rozważaniom wydarzenia związane z powstaniem w Kościele ruchu, zwanego później Reformacją, szereg osób odnosi mylne wrażenie, że był to ruch, który pojawił się nagle, spadając niemalże z chmur. Nic bardziej mylnego. Reformacja XVI-wieczna (oraz całość procesu, który został zapoczątkowany w wieku XVI) miała swoje głębokie i dawne korzenie w historii Kościoła, w historii Europy w wiekach wcześniejszych. Można powiedzieć wręcz, że Reformacja była logiczną wypadkową historii Kościoła.
W ramach stałego już cyklu historii Reformacji, chcemy poświęcić kilka artykułów wydarzeniom i osobom, których życie i praca nie tylko pozwoliły, ale wręcz wymusiły ruch nazwany przez nas Reformacją Kościoła (pamiętając zawsze, że propozycja zreformowania się Kościoła miała dotyczyć jego całości, a fakt, że znacząca część Kościoła oparła się jej, jest dramatem całego Kościoła powszechnego).
U początku wieku XVI nagromadziły się elementy, które spowodują rozbicie jedności chrześcijaństwa zachodniego i dadzą podstawy nowej relacji z Bogiem w klimacie nietolerancji, silnych emocji i napięć politycznych.
Były to przede wszystkim:
– Kryzys moralny i polityczny chrześcijaństwa zachodniego,
– Myśl prereformatorów, którzy zostali potępieni przez Kościół,
– Idee Renesansu przybywające z Włoch,
– Humanizm,
– Rozwój i upowszechnienie przez Gutenberga nowej techniki drukarskiej.

I. Chrześcijaństwo na Zachodzie Europy – Kościół targany kryzysami i nadużyciami
U początku wieku XVI chrześcijaństwo rzymskie jest w poważnym kryzysie moralnym i politycznym. Sytuacja ta trwa już od ponad dwóch wieków. Kościół nie jest w stanie z nią się uporać.
Kler utracił autorytet. Szeregowi księża są biedni i przeważnie bardzo słabo wykształceni, podczas gdy kler wysokiego szczebla żyje opływając w luksus, dzięki dochodom pochodzącym z majątków kościelnych, związanych z ich funkcją.
Szereg biskupów nie rezyduje w ich diecezjach, oddając zarządzanie nimi w ręce tzw. wikariuszy generalnych.
Liczni biskupi byli zaangażowani w politykę i wiązali się z głowami panującymi.
Klasztory były bardzo liczne, ale życie w nich pełne zachowań sprzecznych z wiarą i etyką chrześcijańską.
Obraz papiestwa był mocno zachwiany poprzez kryzys Wielkiej Schizmy Zachodniej (1378-1417), kiedy to szereg papieży (niejednokrotnie kilku urzędujących jednocześnie) walczyło pomiędzy sobą.
Dodać tu należy szereg konfliktów papieży z koronowanymi głowami Europy, wynikających z zaangażowania politycznego (będącego wynikiem ambicji) Kościoła.
Dla uzupełnienia całości obrazu Europy okresu poprzedzającego Reformację należy dodać szereg wydarzeń, które pogłębiły poczucie kryzysu duchowego i materialnego:
– Wojna Stuletnia, która dobiegła końca w 1450 roku,
– Epidemia czarnej ospy, która wyniszczyła Europę w latach 1346 – 1353 (25 milionów zmarłych osób); epidemia powracała okresowo, np. w 1478 w Wenecji,
– Zdobycie Konstantynopola przez Turków otomańskich w 1453, które oznacza upadek Rzymskiego Cesarstwa Wschodniego, pozostawionego przez Zachód bez pomocy.

Przeciętny człowiek tamtego okresu był przejęty strachem przed śmiercią i niepewnością zbawienia. Tematy te niejednokrotnie znajdowały wyraz w malarstwie, rzeźbach i płaskorzeźbach zdobiących kościoły tamtego czasu.
Wierni zwracali się w modlitwie do Marii i świętych, z których każdy miał otaczać opieką ściśle określoną dziedzinę życia codziennego (modelem jest tu naturalnie pogańska religijność przedchrześcijańska).
Wiara w czyściec, jako miejsce pośrednie pomiędzy rajem i piekłem, prowadzi Kościół do przyznawania odpustów, mających skrócić pobyt w nim.
Od połowy wieku XVI Renesans włoski zaczął coraz mocniej zdobywać pozycję dominującą, coraz powszechniejszym stając się jednocześnie mecenat sztuki (czyli wspieranie finansowe przez możnych artystów tworzących dzieła sztuki).
Papieże uczestniczyli w tym procesie w sposób szczególnie silny: np. Juliusz II opłacał pracę Michała Anioła. Oczywiście była to praktyka niezwykle kosztowna.
Kościół potrzebował zatem coraz więcej pieniędzy, szczególnie na budowę bazyliki Św. Piotra w Rzymie, stąd też sprzedaż odpustów, która tak zgorszy Marcina Lutra.

II. Próby reformy 
W czasie dwóch wieków poprzedzających Reformację, wielokrotnie odzywały się głosy wzywające do reformy Kościoła; pośród wzywających także głosy spośród kleru. Odpowiedź jednak nie nadchodziła. By jednak zachować swój autorytet, Kościół wolał potępić tych, których postrzegał jako opozycjonistów.
Podajmy przykłady grup, czy osób najbardziej znaczących w kwestii wzywania do zmiany: są to Waldensi (ruch mający za swego założyciela liońskiego kupca Piotra Valdo), Wycliff oraz Jan Hus.
Kilka prób reformy spełzło na niczym, przede wszystkim z powodu rywalizacji o autorytet pomiędzy papiestwem i soborami.
Sobór Laterański (1512-1517) zmierzy się dla przykładu z obojętnością papieża Leona X.
Dopiero szerzenie się Reformy luterańskiej zmobilizuje Kościół do szerzej zakrojonych działań wewnętrznych (niestety nie w kierunku biblijnym...), których dziełem finalnym stanie się Sobór Trydencki (1545-1563).

III. Prereformatorzy
Jak już wspomniano wyżej, dużo wcześniej niż Luter i Kalwin, szereg innych osób pracowało w kierunku reformy Kościoła.
Przede wszystkim skupiali się oni na nawoływaniu do powrotu do prostoty ewangelicznej. Jak łatwo się domyślić, w pierwszym rzędzie idee tego typu poddawały w wątpliwość zasadność istnienia hierarchii kościelnej (bogatej i cieszącej się przywilejami), autorytet wyłączny oddając Pismu Świętemu.
Głównymi prereformatorami są:
– Piotr Valdo w XII w. we Francji (1140-1217);
– John Wycliff w XIV w. w Anglii (1328-1384);
– Jan Hus na przełomie XIV i XV w. w Czechach (1369-1415).

Nauczanie ich w znaczącym stopniu wpłynęło na myśl Lutra i reformatorów wieku XVI. Zapraszamy do kolejnych artykułów, które przybliżą nam ich doktrynę.
Źródło przedruku powyższego opracowania (autor): 
Biblia w tłumaczeniu Marcina Lutra 
 
 
»Reformacja-powrót do źródła«
https://www.reformowani1689.pl/2021/10/31/reformacja-powrot-do-zrodla/

»Co to jest 95 tez Marcina Lutra?«
https://www.gotquestions.org/Polski/95-tez.html


Ruchy Braterskie / krótkie info … 

=> Fragment książki: 
PRZEDMOWA
Opracowanie jest przeznaczone do użytku zborowego. Zostało napisane jako krótka historia powstania Ruchu Braci lub tzw. Zborów Wolnych Braci (Brethren Assembly). Dla osób młodych, które nigdy nie słyszały o historii powstania tego Ruchu, a także dla członków Zborów Wolnych Chrześcijan jest to najlepsza okazja do przypomnienia sobie o tych, którzy żyli przed nami i zostawili nam świadectwo swego życia wiary i owoce swojej służby, które są dla nas zachętą, aby biec w wyścigu wiary, który jest przed nami.
Ruch Wolnych Braci jest szczególnym ruchem chrześcijańskim wśród wszystkich pozostałych kierunków biblijnych w chrześcijaństwie. Po długich wiekach ciszy w takiej dziedzinie biblistyki jak eschatologia, bracia wolni wnieśli duchowe światło na takie prawdy biblijne jak:
nauka o Pochwyceniu Kościoła Jezusa Chrystusa;
prawda o nawróceniu i odrodzeniu duchowym narodu izraelskiego;
nauka o Wielkim Ucisku na ziemi i o 1000 letnim Królestwie Pana Jezusa Chrystusa na ziemi.

Bracia przedstawili na podstawie Biblii wizję autonomicznego lokalnego Zboru (Kościoła), którego głową jest tylko Pan Jezus, a Starsi w lokalnym zborze są odpowiedzialni bezpośrednio przed Nim. Cechą zborów braterskich jest to, że nie prowadzą ich tytułowani i ordynowani duchowni, lecz bracia, których powołał Pan, a zbór zaakceptował. Zbory braterskie na świecie nie posiadają swoich central krajowych i światowych jak w przypadku innych wyznań.
Ruch Braterski powstał w katolickiej Irlandii i protestanckiej Anglii na początku XIX wieku i za jednego pokolenia rozprzestrzenił się na wszystkie kolonie Wielkiej Brytanii (Ameryka, Afryka, Bliski Wschód, Indie, Australia i Oceania), a także do Niemiec, Szwajcarii, Rosji i innych krajów Europy.
Przebudzenie w Rosji carskiej było także udziałem braci z Anglii, którzy dali początek nowemu ruchowi – Ewangelicznym Chrześcijanom w Rosji.
W Polsce Ruch Braci Wolnych pojawił się dość późno, na początku XX wieku, na Śląsku Cieszyńskim. Zapoczątkował go br. Józef Mrózek sen. występując z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, a w Warszawie trzej nawróceni byli księża katoliccy, Wacław Żebrowski, Stefan Bortkiewicz i Antoni Przeorski krótko przed wybuchem I Wojny Światowej.
Każdy czytelnik znajdzie coś co go poruszy i zainteresuje. Postawa tych Bożych sług, niech będzie zachętą dla naszego pokolenia biblijnie wierzących chrześcijan aby pójść w ślady za Panem Jezusem z całego serca nie idąc na kompromis z systemami religijnymi tego świata i niewierzącymi. „Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia naśladujcie wiarę ich.” Hebr.13:7

autor 
Warszawa, dnia 1.09.2006 r.

POWSTANIE RUCHU BRACI W IRLANDII I ANGLII 
Na świecie jest wiele religii i wyznań, Kościół (w znaczeniu biblijnym) jest tylko jeden. Potwierdza to także tzw. Apostolskie wyznanie wiary. W ostatnim ustępie tego wyznania znajduje się zdanie: „Wierzę (...) w święty Kościół chrześcijański, społeczność świętych.” Świętych tzn. nowonarodzonych chrześcijan przez chrzest w Duchu Świętym w jedno Ciało czyli Kościół 1Kor.12:13. Duch Święty jednak przy budowaniu Kościoła Chrystusowego posługuje się ludźmi, którzy postawili się jemu do dyspozycji. Historia poszczególnych ruchów chrześcijańskich jest związana nierozerwalnie z nazwiskami wielkich Bożych mężów. I tak dzieje Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego z Marcinem Lutrem, Kościoła Reformowanego z Kalwinem i Zwinglim, Kościoła Metodystycznego z Janem i Karolem Wesleyami. Te Kościoły powstały jako owoc duchowego przebudzenia w poprzednich wiekach.
Początek XIX wieku był okresem dla powstania nowego nurtu biblijnego chrześcijaństwa tzw. zborów wolnych - „małej Reformacji”. Ruch ten miał początek około 1825 roku w Dublinie. Ta braterska wspólnota kładła nacisk na swe rzeczywiste korzenie w czasach apostolskich. Tak daleko jak to możliwe zachowywali prostotę i elastyczność kościoła według porządku Nowego Testamentu. Na początku XIX wieku bariery oddzielające różne denominacje chrześcijańskie były mniej swobodnie przezwyciężane jak dzisiaj. Założyciele ruchu Braci byli grupą młodych ludzi mocno związanych ze środowiskiem Trinity College w Dublinie, który próbował znaleźć drogę w której oni mogli wspólnie czcić Pana i mieć społeczność w prostocie jako naśladowcy Chrystusa, nie zważając na podziały religijne. Nie mieli szczególnej idei, która rozwinęła ten ruch, tym bardziej nie myśleli o założeniu nowej denominacji religijnej.
W 1825 r. w Dublinie (Irlandia), na „Łamanie Chleba” (Wieczerzę Pańską) zaczęli zgromadzać się wierzący w prywatnym mieszkaniu. W 1830 r. „bracia” zaczęli organizować publiczne zebrania (nabożeństwa). Poza fundamentalnymi zasadami wiary, praktykowali następujące prawdy:
• jest tylko jeden Kościół Boży („jedno ciało”), dostatecznie wielki, aby objąć wszystkich świętych, na tyle jednak ograniczony, aby wykluczyć ludzi nie odrodzonych przez Słowo Boże;
• pisane Słowo Boże jest kompletne i wystarczające we wszystkich kwestiach wiary, postępowania i życia;
• wiara w rychłe, „przed tysiącletnie” przyjście Pana Jezusa;
• każdy człowiek i każdy zbór są za swe życie i działalność bezpośrednio odpowiedzialni przed Bogiem.

Charakterystyką tych zebrań było, że nie prowadzili ich ordynowani „duchowni”, a mimo to wszystko odbywało się „przyzwoicie i w porządku.” 
Od 1832 r. „bracia” zaczęli zbierać się w imieniu Pana Jezusa Chrystusa także w mieście Plymouth (południowo-zachodnia Anglia). Od miasta Plymouth na określenie członków tego ruchu zaczęto używać nazwy: „bracia plymuccy”. Ruch ten charakteryzował się tym, że jego początki nie były związane z jednym nazwiskiem, lecz zgoła w tym samym czasie Bóg powołał do tego samego zadania kilku braci. Nazwiska pierwszych siedmiu braci założycieli społeczności, zgromadzającej się w Dublinie, są następujące: John Gifford Bellett, Francis Hutchinson, John Parnell, Anthony Norris Groves, Edward Cronin, William James Stokes, John Nelson Darby. 
Źródło powyższego cytatu: „Krótka historia powstania i rozwoju ruchu Braci Wolnych” Brat w Chrystusie - Krzysztof Arciszewski / Kościół Wolnych Chrześcijan w RP; Warszawa 2026; s. 1-4.


=> Fragment książki:
Społeczność w Plymouth 
Z Dublina ruch szybko przeniósł się do Anglii do miejscowości Plymouth. Związane to było z postacią Benjamina Willsa Newtona (1807-1899), który po studiach w Oxfordzie porzucił przynależność do kwakrów i stał się anglikaninem. Przez swego przyjaciela Francisa Williama Newmana (1805-1897) zapoznał się z J. N. Darby’m i zaprosił go do Oxfordu. W tym czasie u Newtona i jego przyjaciół z Oxfordu narastał krytycyzm wobec anglikanizmu, uległości Kościoła Anglii wobec państwa i powoływania wyświęconych duchownych. Jeden z tych przyjaciół, George V. Wigram (1805-1879) opuścił Kościół anglikański i używając swego rodzinnego bogactwa zakupił w 1831 r. teren kościoła w mieście portowym Plymouth leżącym na południowo-zachodnim wybrzeżu Anglii. Tam w ciągu kilkunastu lat powstała licząca około tysiąca osób wspólnota wyznaniowa nazywana „Plymouth Brethren”. G. V. Wigram poza tym pomagał finansowo w powstawaniu innych wolnych zborów, które pojawiały się w Anglii.
Od początku publiczne spotkania w Plymouth były organizowane dla chrześcijan wszystkich wyznań, a ich celem była chrześcijańska wspólnota wzorowana na społeczności pierwszych chrześcijan, kiedy to wierzący w Chrystusa zgromadzali się na modlitwy, trwając w nauce apostolskiej i obchodząc pamiątkę Wieczerzy Pańskiej. Głównymi cechami wspólnoty w Plymouth było:
1) odrzucenie stanu duchownego i podkreślanie znaczenia doktryny kapłaństwa wszystkich wierzących;
2) kierowanie wspólnoty przez kolegium starszych, którzy nie byli opłacani i sami zarabiali na swe utrzymanie;
3) cotygodniowe sprawowanie Wieczerzy Pańskiej;
4) oddzielenie od niemoralnych układów, takich jak siły zbrojne czy heretyckie ugrupowania religijne.

Krótko po rozpoczęciu spotkań w Plymouth w 1832 r. dołączył do tej społeczności wymieniony wcześniej B. W. Newton i stał się jednym ze starszych oraz głównych liderów tej grupy. Już wcześniej w 1831 r. Newton zaprosił do zgromadzeń w Plymouth Johna Nelsona Darby z grupy braci z Dublina. W ten sposób od początku społeczność w Plymouth mogła wzorować się na społeczności w Dublinie.
Wspólnota w Dublinie utworzona w roku 1827 przez Anthony’go N. Grovesa, Darby’ego i innych chrześcijan dbała, aby z czasem nie przerodzić się w zamkniętą sektę albo denominację. Dlatego była otwarta dla wszystkich chrześcijan różnych wyznań. Jednakże z czasem w zborze w Plymouth już od 1832 r. pojawiły się tendencje do określania kryteriów członkostwa w społeczności oraz upór, aby przynależność do plymuckiej wspólnoty była możliwa dopiero po zerwaniu wszystkich związków z Kościołem państwowym.
Przeciw temu dążeniu Anthony Groves napisał napominający list do Darby’ego w 1836 r. tuż przed swą misyjną wyprawą do Bagdadu. List ten jest często publikowany ze względu na jego wartość historyczną. Traktowany jest nieraz, jako proroczy list zapowiadający późniejsze problemy w ruchu braci plymuckich. W późniejszych latach nastąpił rozłam wśród braci plymuckich, a Darby stanął na czele jednej grupy zwanej „ekskluzywnymi braćmi”.
[ … ] 
Jedną z wybitnych osób, które znacząco wpłynęły na rozwój i rozprzestrzenienie się idei braci plymuckich w świecie jest postać wymienionego już kilkakrotnie Johna Nelsona Darby (1800-1882), opisywanego jako człowieka o niezwykłej sile intelektu i osobowości. Darby urodził się w Londynie i był z pochodzenia Irlandczykiem. Ukończył studia prawnicze oraz teologiczne w Trinity College w Dublinie z wyróżnieniem w dziedzinie filologii klasycznej. Był duchownym w anglikańskim Kościele Irlandii, jednak w 1827 r. wystąpił z tegoż Kościoła przyłączając się do tworzącej się grupy braci w Dublinie, a następnie w Plymouth. Darby stał się wiodącą postacią braci plymuckich angażując się w określenie doktryny, łączył elementy kalwinizmu, pietyzmu, premilenistycznej eschatologii. Wypracował własny system teologiczny zwany dyspensacjonalizmem. Przyczynił się znacząco do do rozwoju zborów braci plymuckich i nauczania w Irlandii, Anglii, Niemczech, USA, Indiach Zachodnich, Nowej Zelandii, Szwajcarii, Holandii i we Włoszech. 
Źródło powyższego cytatu: „Pierwochrześcijanie. Zrzeszenie Zwolenników Nauki Pierwotnych Chrześcijan w latach 1912-1947” Janusz Sobiech; Wydawca: Janusz Sobiech; wydanie pierwsze, Warszawa 2019; s. 34-35 i 36.


=> Plymouth Brethren Christian Church Documentary / Dokument Kościoła Chrześcijańskiego Braci Plymouth
https://www.youtube.com/watch?app=desktop&v=Nd9t6GOwl54

Plymouth Brethren / Wikipedia 
https://en.wikipedia.org/wiki/Plymouth_Brethren


=> Kościół Wolnych Chrześcijan (KWCH) - zbory braterskie
»Kościół Wolnych Chrześcijan w RP jest jednym z kościołów protestanckich, istniejącym w Polsce od około 110 lat. W rodzinie kościołów protestanckich należy umiejscowić nas w nurcie kościołów ewangelikalnych, których prekursorami były społeczności anabaptystów, starających się tworzyć w dobie Reformacji wspólnoty, które w swej wierze i praktyce są nam bliskie. Bardziej od nas znani ewangelikalni chrześcijanie to między innymi baptyści, menonici i ewangeliczni chrześcijanie. Oczywiście trochę różnimy się od wspomnianych powyżej kościołów w praktykowaniu naszej wiary, ale więcej nas łączy niż dzieli. Jesteśmy otwarci na współpracę, wymianę doświadczeń i współdziałanie ze wspólnotami ewangelikalnymi, które podobnie jak my chcą w swoim życiu i służbie realizować przekazane nam przez Nowy Testament wzorce życia Kościoła, jako zgromadzonego ludu Pana.
Reformacja protestancka, której 500-lecie obchodziliśmy w 2017 roku, na nowo odkryła, że nasze zbawienie zawdzięczamy Chrystusowi, który daruje nam je z łaski, a my przyjmujemy je przez wiarę, o czym świadczy nam Pismo Święte. Są to reformacyjne „Sola”, czyli Sola Scriptura, Sola Gratia i Sola Fide i oczywiście Solus Christus. Naszych wiernych zachęcamy do życia na co dzień z Bogiem, motywując ich do składania świadectwa swej wiary.« 
Źródło powyższego cytatu: Kościół Wolnych Chrześcijan w RP
https://kwch.org/

»Rys historyczny ruchu Braci Wolnych«
http://www.gdansk.kwch.pl/historia.html

Kościół Wolnych Chrześcijan w RP / Wikipedia 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Wolnych_Chrze%C5%9Bcijan_w_RP


5 zasad Reformacji / protestantyzmu 



=> POZOSTAŁE ŹRÓDŁA DOTYCZĄCE REFORMACJI …
»Skrócona historia reformacji«
http://ezb-szczecinek.pl/index.php?go=page&id=skrocona_historia_reformacji

»Historia reformacji w Wittenberdze«
http://ezb-szczecinek.pl/index.php?go=page&id=historia_reformacji_w_norymerdze

»Dom M. Lutra w Wittenberg«
http://ezb-szczecinek.pl/index.php?go=page&id=dom_m._lutra_w_wittenberg

»Marcin Luter, życie i dzieło, początki«
https://plate-attachments.s3.amazonaws.com/attachments/355bdb5605/Augustinus-nr-43-web.pdf

»Porady Lutra dotyczące życia chrześcijańskiego«
https://www.ewangeliawcentrum.pl/porady-lutra-dotyczace-zycia-chrzescijanskiego/

»Człowiek Reformacji«
https://www.augustinus.pl/Artykuly/czlowiek-reformacji

»KONFESJA LONDYŃSKA Z 1689 ROKU / Londyńskie wyznanie wiary z 1689 roku«
https://www.reformowani1689.pl/londynskie-wyznanie-wiary-lww-z-1689-roku/

»Mikołaj Rej z Nagłowic«
https://www.reformowani1689.pl/2021/02/03/mikolaj-rej-z-naglowicur/

»Jan Łaski«
https://www.reformowani1689.pl/2021/01/27/jan-laski/


»Reformacja 2.0«  Zbór Baptystów Łaska Gorzów
kliknij na film powyżej 


Polecane z biblioteczki blogów:
=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Z cyklu: Pytania do ciebie … (5)«
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/11/z-cyklu-pytania-do-ciebie-5.html


Ewangeliczne Zagłębie
Biblia dla Zagłębia
Tel.: 695 268 337
 


03 listopada 2025

Z cyklu: Pytania do ciebie … (5)



===> Jak myślisz, kim jest Jezus ?

Być może to pytanie nigdy nie zagościło w twoich myślach. W pewnym sensie to całkowicie zrozumiałe.
W końcu mówimy o człowieku, który urodził się w rodzinie nieznanego żydowskiego cieśli. Nigdy nie piastował żadnego stanowiska politycznego, nie władał żadnym państwem, nie dowodził armiami. Nigdy nawet nie spotkał się z cesarzem rzymskim. Jezus przez trzy i pół roku po prostu nauczał ludzi o etyce i moralności, czytał i wyjaśniał Żydom ich święte pisma i – jeśli wierzyć naocznym świadkom Jego życia – czynił dość niezwykłe rzeczy. Z drugiej strony jednak wszedł w poważny konflikt z ówczesnymi władzami i niedługo po rozpoczęciu swojej publicznej służby zawisł na krzyżu, skazany na śmierć przez jednego z wielu zarządców rzymskich prowincji – człowieka usytuowanego na średnim szczeblu w hierarchii władzy.

Na dodatek wszystko to wydarzyło się jakieś dwa tysiące lat temu. Dlaczego więc ciągle o Nim mówimy? Czemu tak trudno uniknąć tematu Jezusa?

Daj Jezusowi szansę
Bez względu na to, co o Nim myślisz, bez wątpienia możemy się zgodzić, że Jezus jest wybitną postacią w dziejach świata. Pewien szanowany historyk następująco opisał wpływ Jezusa: „Gdyby za pomocą jakiegoś supermagnesu możliwe było wyciągnięcie z historii każdego odłamka metalu noszącego choćby ślad Jego imienia, ile by pozostało?” Dobre pytanie. Odpowiedź prawdopodobnie brzmi: „Niezbyt wiele!”.
Nie chodzi jednak o to, że Jezusa trudno pominąć z historycznego punktu widzenia. Ważna tu jest też o wiele bliższa perspektywa. Pomyśl o tym. Masz zapewne co najmniej jednego lub dwóch znajomych, którzy mówią, że są chrześcijanami. Może nawet regularnie chodzą do kościoła i śpiewają pieśni o Jezusie, a nawet do Jezusa. Gdy zapytasz dokładniej, mogą nawet stwierdzić, że łączy ich z Nim więź i jest On w pewien sposób punktem odniesienia dla ich życia. Poza tym niewykluczone, że w swoim mieście odnajdziesz wiele rozmaitych budynków kościelnych. W niektórych z nich spotykają się zapewne w niedziele kwitnące społeczności ludzi wierzących. Inne być może nie służą już jako miejsca spotkań kościoła. Chodzi jednak o to, że gdziekolwiek spojrzysz, jeśli tylko baczniej się przyjrzysz, dostrzeżesz coś, co przypomina o tym szczególnym człowieku, który żył około dwóch tysięcy lat temu. Wszystko to skłania nas do postawienia pytania: kim On jest?
Niełatwo na nie odpowiedzieć, zwłaszcza że nie osiągnęliśmy ogólnie przyjętego w społeczeństwie konsensusu co do tego, kim naprawdę był… lub jest Jezus. To prawda – bardzo niewiele osób wątpi w Jego istnienie. Panuje ogólna zgoda odnośnie do podstawowych informacji dotyczących Jego życia – gdzie i kiedy żył oraz jak umarł. Jednak wciąż obserwujemy wielkie rozbieżności, nawet pośród ludzi nazywających się chrześcijanami, co do znaczenia Jego życia i śmierci. Czy był prorokiem? Nauczycielem? A może kimś całkiem innym? Czy był Synem Bożym czy tylko niezwykle obdarowanym człowiekiem? I wreszcie – co sam na swój temat uważał? Czy Jego śmierć na krzyżu z rąk Rzymian również była częścią planu czy też po prostu Jezus znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie? I największe pytanie ze wszystkich: czy po egzekucji Jezus pozostał martwy, jak to się dzieje z innymi ludźmi po śmierci, czy… nie? 

Mimo wszystkich tych kontrowersji wydaje się, że wszyscy są zgodni co do jednego: Jezus był człowiekiem niezwykłym. Robił i mówił rzeczy, których zwykli ludzie po prostu nie robią i nie mówią. Ponadto Jezus nie przekazywał błyskotliwych porzekadeł czy perełek etycznych. Bynajmniej. Mówił na przykład: Ja i Ojciec [jak nazywał Boga] jedno jesteśmy lub Kto mnie widział, widział Ojca. I – co może najbardziej szokować: Nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
Rozumiesz, co mam na myśli? Zwykli ludzie nie mówią tego typu rzeczy! Bóg i ja jesteśmy jedno? Nikt nie przychodzi do Boga inaczej niż przeze mnie? Nie jest to etyczne nauczanie, które można wcielić w swoje życie lub też nie. To deklaracje. Jezus przekazuje w nich to, co uważa za prawdę.
Możesz się oczywiście nie zgadzać z tym, co mówi. Możesz otwarcie to odrzucić. Ale pomyśl: Czy nie byłoby wskazane nie robić tego zbyt pospiesznie? Czy nie byłoby dobrze poznać nieco tego człowieka, zanim ostatecznie odrzucisz to, co mówi o tobie? Pozwól, że śmiało cię o coś poproszę: daj Jezusowi szansę. Być może, gdy więcej się o Nim dowiesz, zdasz sobie sprawę, że faktycznie są uzasadnione powody, by wierzyć w to, co powiedział – o sobie samym, o Bogu i o tobie.

Skąd można dowiedzieć się czegoś o Jezusie?
Jak zatem masz poznać kogoś, kto żył dwa tysiące lat temu? Nawet jeśli rozpoczniesz od wiary w zmartwychwstanie, nie oznacza ono, że możemy zapukać do drzwi nieba i usiąść z Jezusem przy kawie. Skąd więc mamy dowiedzieć się czegoś o Jezusie? Wiele źródeł historycznych odnosi się do istnienia, życia, śmierci, a nawet zmartwychwstania Jezusa i można z nich pozyskać pewną wiedzę. Jednak z większością takich dokumentów wiąże się kilka problemów. Po pierwsze, wiele z nich powstało na tyle późno – czasem kilkaset lat po Jezusie – że nie są one szczególnie pomocne w poznaniu, kim On naprawdę był. Poza tym w większości przypadków nawet najcenniejsze z nich niewiele o Nim mówią. Koncentrują się na innych zagadnieniach, toteż jedynie wspominają o Jezusie, nie przedstawiając Jego postaci szczegółowo.

Istnieje jednak przeobfity skarbiec informacji o Jezusie – precyzyjna, osobista relacja z pierwszej ręki zawierająca to, co mówił, co czynił i kim był. To Biblia.
Poczekaj chwilę, zanim zamkniesz ten artykuł! Znam ludzi, którzy na wspomnienie o Biblii wzdragają się, ponieważ myślą o niej jako o „książce chrześcijan” i dlatego sądzą, że jest nieobiektywna i bezużyteczna, jeśli chodzi o uzyskanie wiarygodnych informacji. Jeśli tak właśnie uważasz – wierz lub nie – twierdzę, że masz po części rację. Biblia faktycznie jest księgą chrześcijan. Bez wątpienia pisma Nowego Testamentu, stanowiące drugą część Biblii, zostały spisane przez ludzi, którzy wierzyli słowom Jezusa i mieli przekonanie, że pisma Starego Testamentu wskazywały Jego przyjście. Byli wierzący, temu nie da się zaprzeczyć. Nie oznacza to jednak, że mieli ukryte, podstępne intencje. Pomyśl: Co mogliby chcieć przeforsować? Czy chcieli stać się znani? Zarobić? Zostać potężnymi władcami czy bardzo bogatym kościołem? Oczywiście można na ten temat spekulować, ale jeśli to nimi kierowało, ich plan zawiódł na całej linii. W większości ludzie, którzy spisali Nowy Testament, wiedzieli, że mogą stracić życie za to, co mówią o Jezusie. Mimo to nie przestawali mówić.

Rozumiesz, o co mi chodzi? Jeśli ktoś pisze dla zyskania rozgłosu, władzy czy majątku, nie trzyma się kurczowo swojej opowieści, gdy może go to kosztować życie. W takich okolicznościach człowiek broni swych słów do końca tylko wtedy, gdy chce opowiedzieć, co naprawdę się zdarzyło. To właśnie odnajdujemy w Biblii – zbiór relacji naocznych świadków, którzy wierzyli słowom Jezusa i spisali księgi, aby przekazać dokładny i wiarygodny opis tego, kim On był, co mówił i co czynił. Jak więc poznać Jezusa? Najlepszym sposobem jest lektura tych dokumentów, czyli czytanie Biblii.
Chrześcijanie wierzą, że Biblia jest czymś o wiele więcej niż po prostu zbiorem najlepszych dostępnych informacji o Jezusie. Wierzą, że jest Słowem Bożym. Oznacza to, że sam Bóg poprowadził jej pisarzy, by napisali to, co On chciał powiedzieć – więc wszystko, co tam umieścili, jest w stu procentach prawdziwe. Pewnie już wiesz, że i ja jestem chrześcijaninem i również uważam Biblię za Słowo Boga.
Jednak, jeśli dla ciebie to za daleko idące stwierdzenie, w porządku. Nawet jeśli w to nie wierzysz, zawarte w Piśmie Świętym dokumenty dotyczą historii. Są tekstami osób, które chciały przekazać dokładną relację o Jezusie. Podejdź, proszę, do nich w taki sposób. Zadawaj pytania, czytaj je krytycznie i uważnie, zupełnie tak jak inne dokumenty historyczne. Zastanów się, czy myślisz, że to prawda czy nie. Proszę tylko o jedno: potraktuj Biblię uczciwie. Nie wrzucaj jej z hukiem do pudła z napisem „Religijne rupiecie” i nie decyduj od razu, że jest głupia, prymitywna i fałszywa.

Ludzie, którzy spisali dokumenty Nowego Testamentu, byli mądrzy. Byli mieszkańcami, a nawet obywatelami najpotężniejszego imperium na całej planecie. Czytali dzieła filozoficzne i literaturę, z którymi do dziś zapoznajemy się w szkołach (tyle że czynili to uważniej i z większym namysłem niż większość z nas). Co więcej, znali różnicę między faktami a fikcją. Wiedzieli, czym jest ułuda i oszustwo, a także czym różnią się one od historii i prawdy. Tak naprawdę autorzy Nowego Testamentu pilnowali rozróżnienia między nimi z dużo większą ostrożnością, niż my to zwykle robimy. Podczas lektury ich pism zdajesz sobie sprawę, że wierzyli w to, co pisali o Jezusie. Byli tym zdumieni, ale wierzyli i chcieli, aby i inni wierzyli. Pisali więc, mając nadzieję, że ludzie będą czytać, poznają Jezusa tak, jak oni Go poznali, i być może uświadomią sobie, że warto Mu wierzyć.
Mam nadzieję, że ta seria artykułów pomoże ci poznać Jezusa przez pisma wczesnych chrześcijan. Nie będziemy studiować strona po stronie ksiąg Nowego Testamentu. Raczej wykorzystamy wszystkie te źródła, aby poznać Jezusa w taki sam sposób, jak poznawała Go idąca za nim osoba – najpierw jako nadzwyczajnego człowieka, który czynił całkowicie nieoczekiwane rzeczy. Jednak szybko następowała refleksja, że słowo „nadzwyczajny” jest w odniesieniu do Niego dalece niewystarczające. Oto człowiek, który twierdził o sobie, że jest prorokiem, zbawicielem, królem, a nawet samym Bogiem; człowiek, którego słuchacze mogliby w uzasadniony sposób uznać za obłąkanego lub szarlatana, gdyby nie fakt, że wciąż czynił rzeczy potwierdzające Jego śmiałe stwierdzenia. Do tego dochodziło to, jak niespodziewanie traktował ludzi – okazywał współczucie wyrzutkom, gniew potężnym i miłość tym, których nikt nie kochał. Na dodatek wcale nie zachowywał się jak król czy bóg. Kiedy proponowano mu koronę, odmówił; nakazał naśladowcom milczeć na temat swojej prawdziwej tożsamości; twierdził natomiast, że wkrótce zostanie ukrzyżowany przez władze jak pospolity przestępca. A jednak mówił tak, jakby to wszystko od początku było częścią Jego planu. Słuchając i obserwując Go, naśladowcy Jezusa krok po kroku doszli do przekonania, że był kimś więcej niż tylko nadzwyczajnym człowiekiem. Był kimś więcej niż nauczycielem, prorokiem, rewolucjonistą czy nawet królem. Jeden z nich tak to ujął pewnej nocy: Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego.

Najważniejsze pytanie, na jakie kiedykolwiek przyjdzie ci odpowiedzieć
Kim więc jest Jezus? Zawsze było to frapujące pytanie. Od chwili, w której pojawili się pasterze, twierdząc, że to aniołowie uprzedzili ich o Jego narodzeniu, poprzez tę noc, gdy zdumiał uczniów, uciszając morze, aż po moment, w którym nawet słońce przestało świecić w dniu Jego śmierci, wszyscy zadawali sobie to pytanie: kim jest ten człowiek?
Może nie wiesz zbyt wiele lub zgoła nic o Jezusie, a może wiesz o Nim całkiem dużo. Tak czy inaczej, mam nadzieję, że podczas lektury i wspólnego odkrywania Jego życia zaczniesz Go lepiej poznawać – nie tyle jako obiekt rozważań akademickich czy postać religijną, ale jako kogoś, kogo osobiście znali pierwsi chrześcijanie, i jako swojego przyjaciela. Mam nadzieję, że zrozumiesz, co ich w Nim zdumiewało, a po zakończeniu lektury będziesz już wiedzieć, czemu miliony ludzi mówią: „Temu człowiekowi powierzam swoją wieczność”.
Poza tym wierzę, że ta seria artykułów będzie stanowić dla ciebie wyzwanie, by potraktować stwierdzenia Jezusa poważnie. Gdy ktoś ogłasza, że jest twoim Bogiem, są tylko dwie możliwości, prawda? Taką deklarację można albo odrzucić, albo przyjąć. Nie da się natomiast, a przynajmniej nie na długo, odkładać oceny, by po prostu zobaczyć, jak wszystko się potoczy. Jezus powiedział niezwykłe rzeczy o sobie, a także o tobie. Czy ci się to podoba czy nie, rodzi to niezwykle istotne konsekwencje dla twojego życia. Mam więc nadzieję, że ta seria pobudzi cię do poważnego przemyślenia tematu Jezusa, pomoże jaśniej ujrzeć Jego słowa oraz ich konsekwencje i poprowadzi do przemyślanej odpowiedzi na pytanie, kim jest Jezus.

To naprawdę najistotniejsze pytanie, na jakie przyjdzie ci odpowiedzieć.

Źródło przedruku: EWANGELIA W CENTRUM / BIBLIA & TEOLOGIA (7 stycznia, 2025)
AUTOR: Greg Gilbert
Artykuł jest fragmentem książki „Kim jest Jezus?” Greg Gilbert / Wydawnictwo Fundacja Ewangeliczna.
https://www.ewangeliawcentrum.pl/jak-myslisz-kim-jest-jezus/

Greg Gilbert jest starszym pastorem kościoła Third Avenue Baptist Church w Louisville w stanie Kentucky. Jest autorem wielu książek, m. in. Czym jest ewangelia?, wydanej w języku polskim.


[ grafika - archiwum właściciela bloga ] 


Polecane z biblioteczki blogów:
=> „z serii - nasz Zbawiciel …” (2017)
»Jaki jest Jezus ?«
https://szukajzbawcy.blogspot.com/2017/12/z-serii-nasz-zbawiciel.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Z cyklu: Pytania do ciebie … (4
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/08/z-cyklu-pytania-do-ciebie-4.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Traktat o zakazanej Ewangelii …« („Droga ZBAWIENIA Syna Człowieczego”)
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/08/traktat-ewangelizacyjny.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Czy w Twoim życiu jest już „za pięć minut dwunasta” ?!«
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/08/za-piec-minut-dwunasta-wersja-dla-osob.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
»Nauczanie o krzyżu Chrystusa … (4
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/09/nauczanie-o-krzyzu-chrystusa-4.html

=> »Ewangeliczne Zagłębie«
WERSJA ZEWNĘTRZNA - BLOG
→ Polecamy - Magazyny Biblii (UBG) w Polsce ...
Misja „Idźcie” / m.in. Magazyn Biblii UBG w Dąbrowie Górniczej - „Biblia dla Zagłębia”
https://ewangeliczne-zaglebie.blogspot.com/2025/02/z-miosci-do-sowa-bozego-biblia-ubg.html 
Ewangeliczne Zagłębie
Biblia dla Zagłębia
Tel.: 695 268 337